- Oczywiście.

- Ja znałam tylko Lorenza i Pavona. Mówili obaj, że tak będzie
włączył aparatu. Milla żachnęła się sfrustrowana.
zachwycało w nim wszystko: od jasnych paznokietków po małe
zrobić.
zwolnił.
- Przysłała mnie twoja matka. Nazywam się Diaz.
Diazowi się udało. Pójście z nim do łóżka byłoby pomyłką na
piersi, aż nagle brutalnie go ode mnie oderwano. Straszliwie krzyczał.
podwyższenia i puszczając przodem.
- Nic, co pasowałoby do interesującego nas czasu. Obawiam się,

Diaz zawahał się; nie znali imienia.
dnia, jeśli wyruszyłaby wystarczająco wcześnie. Milla szybko oceniła
ten sam sen, który miewała często przez pierwsze lata po porwaniu.


Nagle usłyszała za sobą głuchy śmiech. Obejrzała się z trwogą. Michaił ją doganiał,

an43
stracić dziecko, żeby zrozumieć. To tak, jakby zabrakło części mnie
- Mam nadzieję, że jeden, bo informator nie podał ci

sprawiało, że denerwowała się jeszcze bardziej. Jakaś pierwotna

- Tak!
domu? I znowu się z nim nie zobaczy?
- Ma to coś wspólnego z moim drugim imieniem. - Uśmiechnęła się lekko.

spojrzeniu dziwnie przyciągało i nie pozwalało uciec wzrokiem. Jak

No i co tu dużo mówić, książę musi być przystojny.
- Twój druh Draxinger mówił mi, że już je wpłacił.
- Rebecca! - huknął Michaił. - Wracaj! Nie obejrzała się nawet. Wpadła w otwarte